Laminacja brwi w domu: czego nie mówi tutorial
— Trendy i porady
Laminacja brwi w domu wygląda w filmiku na dziesięć minut i trzy buteleczki. Chemia jest jednak dokładnie ta sama, co w gabinecie, a nakładasz ją dwa centymetry od oka. Poniżej to, co w tutorialu zwykle zostaje za kadrem.
Co właściwie robi preparat do laminacji?
Laminacja to trwała ondulacja w miniaturze. Pierwszy preparat rozluźnia wiązania we włosku, żeby dał się ułożyć w wybranym kierunku, drugi utrwala go w nowym kształcie, trzeci odżywia. Nic tu nie skleja brwi ani nie dokleja włosków — zmienia się struktura tego, co już rośnie.
To znaczy, że zestaw domowy i preparat gabinetowy robią to samo. Różnica nie leży w buteleczce. Leży w tym, ile minut pierwszy krok trzyma się na włosku.
Czego tutorial nie pokazuje?
Filmik pokazuje efekt, a nie decyzje. Za kadrem zostaje zwykle:
• test na skórze przed pierwszym zabiegiem — u nas robimy go na życzenie, a zawsze wtedy, gdy wcześniej zdarzyła się jakakolwiek reakcja na hennę albo farbę
• dobór czasu do konkretnych brwi — cienki, jasny włos i gruby, oporny włos to nie ten sam zegar
• co robić, gdy preparat spłynie na powiekę albo do oka
• stan skóry pod brwiami: świeży peeling albo retinol w tej okolicy to powód, żeby zabieg przełożyć
Tutorial jest nagrany na jednych brwiach. Twoje są inne.
Dlaczego czas to jest cały zabieg?
Bo przetrzymanie pierwszego kroku jest nieodwracalne. Włos rozluźniony za długo robi się porowaty, matowy i łamliwy, a zamiast leżeć — sterczy. To jest właśnie efekt, który w internecie nazywa się makaronem, i opisaliśmy go szerzej w Laminacja brwi: efekty, trwałość i pułapka makaronu.
Zestaw domowy podaje jeden czas dla wszystkich. W gabinecie ten czas jest decyzją podejmowaną przy twoich brwiach — i to jest realna różnica, za którą się płaci.
Czy da się to zmyć, jeśli wyjdzie źle?
Nie. Nieudanej laminacji nie zmywa się szamponem, bo zmiana zaszła w strukturze włoska, a nie na jego powierzchni. Zostaje odżywianie i czas: włoski muszą odrosnąć.
Dlatego drugiego zabiegu nie robi się od razu, na ratunek. Laminację powtarzamy mniej więcej co osiem tygodni i ten odstęp nie jest wymysłem cennika — wynika z tego, ile czasu potrzebuje sam włosek.
Co w domu naprawdę działa?
Sporo — tylko nie sam zabieg. Domowa część pielęgnacji brwi to:
• codzienne czesanie szczoteczką, żeby włoski uczyły się kierunku
• olejki i odżywki na włoski, ale nie w pierwszej dobie po zabiegu
• przez pierwsze 24 godziny po laminacji — bez wody i makijażu na brwiach
• cierpliwość przy zapuszczaniu: brew rośnie wolniej, niż się wydaje
To są rzeczy, które robisz sama i które zmieniają efekt bardziej niż pojedynczy zabieg.
Komu odradzamy zabieg — w gabinecie i w domu?
Przełożymy laminację, jeśli w okolicy brwi jest świeży peeling albo kuracja retinolem, a przy zabiegach na rzęsach — jeśli trwa zapalenie spojówek. Jeśli kiedykolwiek zdarzyła ci się reakcja na hennę albo farbę, powiedz o tym przed zabiegiem: dobieramy wtedy inne rozwiązanie, a po reakcji na klasyczną hennę proponujemy hennę pudrową. Więcej o kolorach i o tym, co trzyma dłużej, znajdziesz w Henna, henna pudrowa czy farba.
Ile kosztuje laminacja brwi u nas?
Laminacja brwi z depilacją to 150 zł i 30 minut. Z farbowaniem — 190 zł i 40 minut. Jeśli chcesz przy okazji rzęsy, laminacja brwi i rzęs z farbowaniem i odżywieniem to 260 zł i 70 minut.
Cena domowego zestawu jest niższa i to prawda. Pytanie brzmi tylko, ile kosztuje czekanie, aż brwi odrosną.