Presoterapia krok po kroku: jak wygląda zabieg i ile zabiegów potrzeba

— Trendy i porady

Presoterapia to jeden z tych zabiegów, o których łatwiej przeczytać, niż je sobie wyobrazić: „aparatowy drenaż limfatyczny" brzmi klinicznie, a w praktyce to najspokojniejsze pół godziny w całym cenniku. Krótka wersja: zakładasz kombinezon z komorami powietrznymi, urządzenie falami ucisku przesuwa płyny od stóp w stronę serca, a ty leżysz i najczęściej przysypiasz. Nie boli, nie wymaga rekonwalescencji, kosztuje od 80 zł za wizytę. Poniżej przechodzimy przez zabieg krok po kroku — od tego, jak się przygotować, po uczciwą odpowiedź na pytanie, ile sesji naprawdę potrzeba.

Na jakim sprzęcie pracujemy?

Na urządzeniu Zemits Demeter 2.0 — profesjonalnym, 44-komorowym aparacie do presoterapii klasy fizjoterapeutycznej. Liczba komór ma znaczenie: im więcej niezależnych sekcji powietrznych, tym precyzyjniej fala ucisku wędruje po ciele, zamiast ściskać całą nogę naraz. Do wyboru jest pełny kombinezon — obejmujący całe ciało, nie tylko nogi — albo osobne mankiety na wybrane partie: nogi, ręce, brzuch, dolną część pleców. Intensywność i czas nacisku reguluje oprogramowanie, a tryb dobiera kosmetolog do twojego celu: inaczej pracuje się na wieczorne obrzęki nóg, inaczej na regenerację po treningu.

Jak wygląda zabieg krok po kroku?

Przygotowanie jest proste: na 2–3 godziny przed wizytą lepiej nie jeść, za to pić więcej wody, a na zabieg przyjść z pustym pęcherzem — za chwilę zrozumiesz dlaczego. Na miejscu kładziesz się wygodnie w swoim cienkim ubraniu, zakładamy kombinezon lub mankiety i kosmetolog ustawia program. Potem komory zaczynają napełniać się powietrzem falami — na przemian mocniejszy i słabszy ucisk, zawsze w kierunku od stóp ku sercu. To dokładnie ten ruch, którym zdrowy organizm sam przepompowuje limfę, tylko wykonany systematycznie, komora po komorze. Sesję wybierasz z cennika: 30, 45 albo 60 minut. Po zabiegu nie ma żadnej rekonwalescencji — wstajesz i wracasz do swoich spraw.

Czy presoterapia boli?

Nie — i to nie jest kurtuazyjne „nie". Ucisk jest mocny, ale przyjemny: po ciele rozchodzi się ciepło, mięśnie się rozluźniają, a spora część klientek po prostu zasypia w trakcie. Jeśli jakiś poziom ucisku jest dla ciebie za mocny, program po prostu się zmienia — od tego są tryby. Zabieg wykonuje się w każdym wieku, u kobiet i mężczyzn.

Co poczujesz po pierwszym zabiegu?

Dwie rzeczy, obie natychmiastowe. Pierwsza: lekkość — zwłaszcza w nogach, które po całym dniu ważyły tonę. Druga, mniej romantyczna, ale najuczciwsza z możliwych: potrzeba pójścia do toalety. Przepompowany płyn nie znika magicznie — organizm wydala go zwykłą drogą, i właśnie dlatego prosimy, żeby przyjść z pustym pęcherzem i pić dużo wody. To zresztą najlepszy dowód, że zabieg robi to, co obiecuje: rzeczy, które zalegały w tkankach, fizycznie opuszczają organizm.

Ile zabiegów potrzeba i jak często?

Uczciwie: jeden zabieg daje ulgę, serię robi się dla efektu, który zostaje. Standardowy schemat to około 10–15 sesji z przerwą 1–2 dni między nimi — codziennie się nie pracuje, bo organizm potrzebuje przerw, żeby przetworzyć zmiany, a częściej nie znaczy lepiej. Dokładną liczbę sesji dobiera kosmetolog do problemu: na sezonowe obrzęki wystarczy mniej, przy celach sylwetkowych pracuje się dłużej. Po zakończonej serii kolejną planuje się dopiero po około pół roku — w praktyce sensowny rytm to dwie serie rocznie.

Ile kosztuje drenaż limfatyczny?

Pojedyncza wizyta: 30 minut — 80 zł, 45 minut — 110 zł, godzina — 140 zł. Ponieważ realny efekt buduje seria, w cenniku są też pakiety: 5 wizyt od 370 zł i 10 wizyt od 720 zł — w przeliczeniu na wizytę wychodzi zauważalnie taniej niż pojedyncze sesje. To ceny bez gwiazdek: nie ma opłat za kombinezon ani „przygotowanie do zabiegu".

Kto nie powinien korzystać z presoterapii?

Presoterapia jest łagodna, ale ma swoje twarde granice. Nie wykonujemy zabiegu m.in. przy zakrzepicy i zapaleniu żył, chorobach onkologicznych, niewydolności serca, nerek lub wątroby, przy rozruszniku serca, gorączce i ostrych stanach zapalnych. W ciąży pracujemy wyłącznie na nogach — bez strefy brzucha — i zawsze po konsultacji z lekarzem prowadzącym. Pełną listę przeciwwskazań omawiamy przed pierwszym zabiegiem; jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości zdrowotne, zapytaj najpierw swojego lekarza — to zawsze właściwa kolejność.

Jeśli trafiłaś tu, bo wieczorami puchną ci nogi — przeczytaj też nasz osobny tekst o tym, co naprawdę pomaga na opuchnięte nogi i kostki: domowe metody, ich granice i miejsce drenażu w całym planie. A jeśli po prostu chcesz sprawdzić zabieg na sobie — umów pojedynczą sesję. Pół godziny wystarczy, żeby nogi powiedziały ci więcej niż każdy artykuł.

Mapę wszystkich zastosowań drenażu — od obrzęków nóg po regenerację sportową — znajdziesz w naszym kompletnym przewodniku po drenażu limfatycznym.